sobota, 28 lipca 2012

Letnie krajobrazy

Letnie krajobrazy - pamiętanie wakacji. Pamiętanie obrazami niesztampowymi, z grą świateł, pełnią barw wakacyjnego lata, kolorytem jezior, zbóż, dojrzewającej ziemi i  głębokiego błękitu nieba. Te obrazy - impresje letniego czasu powstały nie ruszając się z miejsca, z podwórka Słonecznego Stoku.






niedziela, 22 lipca 2012

Teatr nieba

Codziennie, bez przerwy, w dzień i w nocy, trwa nieprzerwanie. Ściąga uwagę, często patrzymy, ale nie widzimy. Rozpościeramy oczy gdy grozi i pięknieje, mrużymy gdy jaśnieje. Najbardziej znany, podziwiany, znienawidzony, obojętny i najbardziej potrzebny. Bez tego teatru nie ma życia. Od urodzin do śmierci, jedyny taki spektakl bez końca, za darmo, do końca...











wtorek, 3 lipca 2012

Wypoczynek dla fotografów

Nie ma to jak fotograf w rodzinie, wtedy wszystko jest podporządkowane jednej pasji. Fotograf to taki człowiek, który narzędzie pracy zabiera z sobą nawet na urlop. Rodzina wtedy ma za swoje. Jest na to rada, by pogodzić "zwaśnione" strony. Rodzina może w pełni korzystać z uroków lata, kiedy fotografa ogarnie jego pasja. A w Półkotach o "zachętę fotograficzną" nie trudno, kiedy z każdą chwilą wspaniałe obrazy same nasuwają się przed obiektyw. Ponad rok  (przerwy na blogu nie da się ukryć) trwały przygotowania by zrobić coś nie tylko dla siebie. Półkoty to tajemnicza nazwa i bajkowy teren. Zdjęcia które publikuję na tym blogu pochodzą z tego terenu.  Zajrzyj na www.slonecznystok.net by dowiedzieć się więcej.
Fotograf w rodzinie
Pocztówka z rosą
Poranek
Pocztówka z wodą
Lustro
Na powierzchni

niedziela, 8 maja 2011

Dziwna choroba w zawilcowym gaju

Minął kwiecień. Wiosenną wizytę do "Jarogaju" z najstarszym drzewostanem w okolicy ciągle odkładałem do następnej wiosny. Wiekowe świerki i sosny w zawilcowym otoczeniu w promieniach zachodzącego słońca wyglądały bajkowo. Droga w stronę starodrzewu ujeżdżona przez ciężki sprzęt zapowiadała tragedię. Przypomniałem sobie jak kiedyś z tego miejsca uciekałem przed trąbą powietrzną. Kilka minut po mojej ewakuacji z feralnego miejsca, pół hektara starego lasu zostało przez wiatr połamane jak zapałeczki. Tak samo wyglądała  ta leśna dróżka kiedy porządkowano las po huraganie.
Złowróżebna droga doprowadziła do miejsca, którego nie poznałem. Ciężki leśny sprzęt zrobił swoje. Smutno



Może za sto lat..., albo i dłużej.




wtorek, 22 marca 2011

Czas na żaby

Dawniej żaby moczarowej musiałem szukać głęboko w leśnych moczarach, ale od czasu kiedy dzikie kaczki "zasiały" skrzek na moje bajorko za stodołą mogę je obserwować do woli. Do zdjęć żabich zalotów najbardziej potrzebna jest cierpliwość, dobra izolacja od podłoża i solidna podpórka pod aparat. Żaby są bardzo ostrożne i najbardziej czułe na drgania podłoża. Ja najczęściej fotografuję je na leżąco z "żabiej perspektywy". Używam zooma z funkcją makro z wyłączonym autofokusem. Zbyt gwałtowne ruchy przy fotografowaniu mogą skutkować kilkunastominutowymi "przestojami". Te gody fotografowałem późnym wieczorem. Jeśli zależy nam na uchwyceniu intensywnej jaskrawo - niebieskiej barwy szaty godowej samców to na "łowy" trzeba się udać w jasny, najlepiej słoneczny dzień.

Żabie bajorko


Można już zacząć portretowanie


Coraz odważniej, instynkt zwycięża ostrożność



Adoratorkę jest łatwo odróżnić

środa, 16 marca 2011

To już przedwiośnie

Z pozoru nic się nie dzieje. Słońce przygrzewa mocniej, robi się cieplej na dworze i na duszy. Gdzieś przy brzegach leśnych strumieni, zaczyna kwitnąć życie. Na bezlistnej łodyżce wawrzynka wilczełyko pojawiają się pierwsze kwiaty. Warto zatrzymać się przy takim strumyku czy olszynowym zagajniku i dokładniej przyjrzeć się krzewinkom wyrastającym z leśnej ściółki. Wbrew opiniom, nie jest to tak bardzo rzadka roślina, tylko dosyć trudna do wypatrzenia - słabo wyróżnia się na tle otoczenia. Do udanych zdjęć wystarczy w zupełności kompakt z funkcją makro. Na udane zdjęcia mamy czas do początku kwietnia. Polecam z wawrzynkiem kontakt czysto fotograficzny, ponieważ jest to roślina silnie trująca. Na dodatek po fizycznym kontakcie nasze ręce mogą nieprzyjemnie pachnieć.


Typowe siedlisko wawrzynka

Wawrzynek wilczełyko

niedziela, 6 marca 2011

Zima jeszcze się trzyma

Natura jest bezlitosna. W niesprzyjającym zimowym okresie organizmy saren są zmuszone do szczególnie wzmożonego wysiłku - kozy rozwijają ciążę a kozły budują poroże. Do tego wszystkiego dochodzi zagrożenie ze strony leśnych drapieżników i zdziczałych psów. Często się zdarza, że sarny w tym trudnym czasie bardzo blisko podchodzą do ludzkich zabudowań, szczególnie kuszą je młode pędy drzew owocowych - o czym przekonałem się mocno w okresie ostatnich dwóch zim.  Jedyną bronią saren przed drapieżnikami jest życie w rudlu i czujna koza - przewodniczka. Hierarchia w stadzie jest ściśle ustalona. Koniec zimy zmienia ten porządek...
Kaczki krzyżówki nauczyły się korzystać z gościnności ludzi. Nie ma co się łudzić, że te garnące się w zimie do naszych rąk kaczuszki zobaczymy wiosną czy latem na naszych wodach. Już niedługo na rozmarzających jeziorach, stawach, rzekach nastąpi niezauważalna podmianka na kuzynów z południa. Zimujące odlatują bardziej na północ, a do nas zlatują te "ubiegłoroczne". Już teraz warto się wybrać z aparatem na "kacze łowy" by uwiecznić te zakręcone piórka i połyskujące ubarwienie godowe kaczorów. Do upolowania dobrego ujęcia w tym okresie wystarcza mi niemal na stałe "przyspawany" do EOS-a zoom 70-300 mm. Mniejsza płochliwość zwierząt pozwala podejść czy podjechać bliżej celu.

Kozioł sarny "w scypule" w towarzystwie kóz

Zdjęcie z podchodu

Zimujące krzyżówki

Marcowa pocztówka

Marcowe kształty.